, szukam dobrych wiadomości i intrygujących opowieści od moich redakcyjnych koleżanek i kolegów.
Żeby nie być jak Galowie z komiksów o Asteriksie i Obeliksie, czy nawet
Łodzianie, którzy usłyszeli nad miastem huk samolotów bojowych przekraczających barierę dźwięku, i nie obawiać się, że niebo zawali mi się na głowę.
Znalazłam choćby taką od Andrzeja Kublika z działu gospodarczego, że rzutem na taśmę
Kongres USA ostatecznie uchwalił ustawę o „piekielnych” sankcjach przeciwko Rosji. To pierwsza taka ustawa wspierająca Ukrainę od ponad dwóch lat.
Alicja Gardulska z działu krajowego ucieszyła mnie
wieścią, że mamy nowego noblistę. Profesor Victor Ambros, amerykański biolog molekularny i laureat (razem z Garym Ruvkunem) Nagrody Nobla z 2024 r. za odkrycie mikroRNA i opisanie jego roli w ekspresji genów, otrzymał polskie obywatelstwo. Nasz nowy rodak urodził się i całe życie zawodowe spędził w Nowej Anglii, ale jego ojciec Longin Bohdan Ambros pochodził ze wsi na dawnej Wileńszczyźnie.
Na stronie Warszawa.Wyborcza.pl zaś zdjęcie
testowo jeżdżącego po stolicy hiszpańskiego autobusu elektrycznego. I uśmiechnęłam się na widok jego futurystycznych kształtów.Ale najbardziej podniosły mnie na duchu dwie rozmowy o kobietach w średnim wieku. W "Wysokich Obcasach Extra" wybitna aktorka Agata Kulesza mówi Agnieszce Urazińskiej
"Miałam w życiu czas smutku i wykonałam ciężką pracę, żeby się z tego stanu wydobyć. Zrobiłam wszytko, żeby moje życie było satysfakcjonujące. Teraz cieszy mnie każdy dzień".A Weronika Murek, finalistka Nagrody Nike za powieść "Urodziny", której bohaterką jest starzejąca się aktorka, mówi Emilii Dłużewskiej: "Gorycz zaszyta w mojej powieści nie jest żalem po dzieciach, które nigdy się nie narodziły, ani po wielkich rolach aktorskich, których nikt nie zobaczy. Dla mnie jest wycelowana w moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że decyzje, które podjęliśmy będą ostateczne, bez względu czego by nie dotyczyły. W którym orientujemy się, że już nie wrócimy po swoich starych śladach do jakiegoś "inaczej". W którym rozumiemy, że nie mamy już alternatywy". Nie brzmi optymistycznie? A może właśnie to jest wyzwalające?
Przy okazji przypominam, że wciąż
trwa plebiscyt na "Nike" Czytelników i zapraszam do głosowania. Kto dostanie nagrody – tę od państwa i tę od jury – dowiemy się 4 października.