"Co dla jednych jest sufitem, dla innych jest podłogą".

Lubię ten cytat, ponieważ pomógł mi zajść w biznesie naprawdę daleko…

Posłuchaj tej historii…

Jest rok 2009.

Mam 21 lat.

Od kilku tygodni sprzedaję swojego ebooka.

Pierwsza kampania okazała się sukcesem…

Druga była gorsza…

Szybko zrozumiałem, że potrzebuję nowych klientów.

I wtedy mój mentor polecił mi kurs z reklamy w Google.

(Wspomniałem o tym w zeszłym tygodniu).

Ale to, co wydarzyło się później, było jeszcze ciekawsze.

We wrześniu mieliśmy spotkanie grupy mastermind w Warszawie.

Nie było mnie stać na dobry hotel, więc wylądowałem w hostelu z 12 innymi ludźmi w pokoju.

Było tanio, bo płaciłem 30 złotych za noc i miałem w tym śniadanie.

W każdym razie mój mentor zatrzymał się w hotelu Jan III Sobieski (dziś Radisson Blu).

I nie spodziewałem się, że gdy wejdę do jego pokoju, moje życie zmieni się na zawsze.

Po pierwsze, byłem w takim hotelu pierwszy raz w życiu.

Czułem się jak intruz.

Miałem wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą.

Aż w końcu podszedł do mnie ktoś z obsługi i zapytał, czy może mi jakoś pomóc.

Czułem się, jakbym coś ukradł.

W każdym razie zaprowadził mnie do windy i w końcu trafiłem do apartamentu mojego kolegi.

Był świetny.

To nie był standardowy pokój.

Widok z okna robił wrażenie.

Ale nie to było najlepsze. Podczas rozmowy padło zdanie:

"Może chcesz zobaczyć, jak wyglądają moje kampanie w Google AdWords?".

Odpowiedziałem: "Jasne".

I wtedy po raz pierwszy w życiu zobaczyłem, jak ktoś wydaje kilka tysięcy dziennie na reklamę.

Facet wydawał miesięczną pensję mojego ojca w ciągu jednego dnia…

I zarabiał 10 tysięcy dziennie!

Do tej pory nie znałem nikogo, kto zarabiał więcej niż 10 tysięcy miesięcznie, a przed sobą miałem kogoś, kto robił 10 tysięcy dziennie!

Przypominam, że mamy rok 2009.

Mój umysł wybuchł.

Tej nocy nie mogłem zasnąć.

Chciałem już wrócić do siebie i pracować.

Przerobiłem cały kurs z Google AdWords od deski do deski, a następnie ciężko pracowałem przez kolejne tygodnie.

Kilka tygodni później zrobiłem ten screen:

Wydałem 1477 zł w ciągu jednego dnia i sprzedałem 104 ebooki.

To, co kilka miesięcy wcześniej było niemożliwe, teraz stało się rzeczywistością.

Teraz nie robi to na mnie wrażenia.

Na przykład wczoraj wydałem 4004,23 zł, aby zrobić 36 173,70 zł przychodu.

Piszę Ci o tym wszystkim z konkretnego powodu.

Zrozum, że możesz siedzieć na żyle złota, ale bez wiedzy i mentora nawet o tym nie wiedzieć.

Dlatego jeśli chcesz wykorzystać swój potencjał…

Kliknij ten link.

Pomogę Ci zapakować Twoją wiedzę i ją sprzedać.

Wystarczy wejść na tę stronę, wypełnić ankietę i czekać na telefon.

Adrian

PS. Pamiętaj: to, co teraz jest dla Ciebie sufitem, może być podłogą już za kilka tygodni.

Kliknij ten link.





UWAGA: Wysłaliśmy do Ciebie ten email, ponieważ subskrybujesz nasz newsletter lub jesteś klientem. Aby anulować subskrypcję kliknij link pod tą wiadomością lub odpisz na maila. Pamiętaj również, że wszystkie informacje w tym newsletterze są prywatną opinią autora. Chociaż staramy się zapewnić najwyższą jakość usług i przekazywanych informacji, nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za ich wykorzystanie. Czytelnik musi rozumieć, że prowadzenie biznesu wiąże się z ryzykiem. Podobnie jak inwestowanie w reklamę czy promocje. Efekty w przedstawiane w newsletterze są nietypowe i nie zapewniamy, że uzyskasz takie same lub zbliżone efekty. Twoje wyniki zależą od wielu czynników np. od branży, doświadczenia, zasobów, poziomu zaufania klientów, marki itp. Co oznacza, że możesz mieć znacznie lepsze lub znacznie gorsze (lub nie mieć żadnych wyników). Jeśli nie akceptujesz tego sprostowania możesz wypisać się z listy.

© BIG IDEA SP. komendytowo-akcyjna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Informacje zawarte na naszych stronach i newsletterach są chronione prawem autorskim. Nie możesz ich wykorzystywać bez pisemnej zgody.