Morawiecki topi PiS?
Bogusław Chrabota komentuje niedawny „grill” u Mateusza Morawieckiego, który był faktycznym aktem założycielskim nowej formacji politycznej, mimo że formalnie jej uczestnicy wciąż należą do PiS. Autor kontrastuje otwartą, merytoryczną atmosferę tego spotkania — z udziałem dziennikarzy, poważnymi raportami i debatą bez ideologicznej agresji — z konfliktowym stylem zarządzania Jarosława Kaczyńskiego i regresywnym charakterem dzisiejszego PiS. Chrabota zastanawia się, czy strategia Morawieckiego oparta na dialogu, rozwoju i mniej radykalnej narracji wobec przeciwnika politycznego ma szansę się przebić w czasach, gdy prawica zwykle stawia na polaryzację i wroga. Konkluzja jest otwarta: nie wiadomo jeszcze, czy projekt Rozwój Plus przetrwa w tej formie do wyborów i z jakim poparciem, choć autor uznaje go za osadzony na solidnych podstawach.
Efekt nowości w przypadku ugrupowania Mateusza Morawieckiego przynosi wymierne korzyści. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska, a do Sejmu weszliby właśnie były premier i jego stowarzyszenie Rozwój Plus – wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Drugie miejsce w badaniu zajmuje PiS, któremu po piętach depcze Konfederacja. Te dwa ugrupowania dzieli już tylko 2,5 proc. Czy to już alarm dla Jarosława Kaczyńskiego? Na pewno mocna czerwona flaga. Wygląda na to, że Mateusz Morawiecki na razie zamiast zdobywać punkty dla swojego projektu, topi ugrupowanie, z którego się wywodzi.