Newsletter Górski

21 maja 2026

redaktor serwisu zakopane.wyborcza.pl

W pierwszą zagraniczną podróż premier Węgier Peter Magyar wybrał się do Polski. Przy tej okazji przyjrzałem się oficjalnemu państwowemu herbowi Węgier, w którym do dzisiaj są Tatry. I zacząłem przeszukiwać historyczne kroniki w poszukiwaniu opisów wyznaczania po tatrzańskich perciach państwowej granicy.

W średniowieczu w trudno dostępne góry mało kto się zapuszczał. Jeśli już, to głównie zbójcy lub banici, ukrywający się przed władzą monarszą. Z niżej położonych tatrzańskich hal i polan, wypasając owce, korzystali osadnicy wołoscy, którzy przywędrowali na Podhale i w Beskidy przez Bałkany.

Na nieurodzajnej ziemi nie zależało dworom królewskim, skupiały się na wioskach, z których mogły pobierać podatki. Dlatego w czasach I Rzeczpospolitej biegnąca przez Tatry granica z Królestwem Węgierskim - obejmującym dzisiejszą Słowację, nazywaną wtedy Górnymi Węgrami - nie była dokładnie wyznaczona. A gdy w XIX wieku góry zaczęły wzbudzać zainteresowanie, Polski nie było na mapach. Najgłośniejszy był spór graniczny o Morskie Oko.

Głośno jest też teraz w Tatrach za sprawą grzmotów i piorunów, siedmioro turystów zostało porażonych w rejonie Giewontu. Uważajcie na siebie podczas pierwszych wiosennych burz.

NA TOPIE

NIE PRZEGAP

CZYTAJ TAKŻE