Wojciech Szot
redaktor prowadzący "Książki. Magazyn do czytania"

Chciałbym Państwu polecić lekturę dwóch książek. Jedną znajdziecie w księgarniach, a drugą w antykwariatach. Warto czytać niemal równolegle.


“Londyn w pewien sposób stał się miejscem, do którego arabscy pisarze przyjeżdżali, by tu umrzeć”. 

To zdanie znalazłem w powieści arabskiego pisarza Hishama Matara, “Moi przyjaciele” (tłum. Hanna Jankowska).

Choć czy określenie “arabskiego” jest tu na pewno na miejscu? 

Urodzony w Libii Matar od dziewiątego roku życia mieszkał na emigracji, a w 1986 roku, w wieku szesnastu lat, wyjechał do Londynu. Pisze po angielsku, a za swoje książki był nominowany do Bookera i dostał Pulitzera.

W najnowszej powieści opowiada o wtapaniu się w brytyjskość i losie imigranta z kraju, który był na ustach “całego świata” dopóki rządził nim krwawy reżim. 


Historia życia Matara naznaczona jest tragedią

 W 1990 jego ojciec, dawniej wysoko postawiony urzędnik, później dysydent, został porwany i uwięziony przez reżim Mu’ammara al-Kaddafiego. Jego los pozostaje nieznany, choć nietrudno go dopowiedzieć. 

W “Moich przyjaciołach” Matar opowiada o Libijczykach, którzy uciekali przed reżimem, ale i tych, którzy z nim grali w – czasem niezbyt wyrafinowane – gry.

Bohaterem książki uczynił Chaleda, mężczyznę, który – podobnie jak autor – jako młody chłopak trafił na studia w Londynie. Pochodzi z dość zamożnej rodziny – jego ojciec zdążył odłożyć pieniądze, zanim nastał reżim. 

Przemierzając ulice Londynu, Chaled opowiada o swoich przyjaciołach i ich losach. Przy okazji oprowadzając nas po historii Libii i pokazując, że pragnienie wolności może mieć bardzo wiele twarzy. “Dla pisarza emigracja jest więzieniem”, mówi przyjaciel Mustafy. “Odważny czy nie, umiera na naszych oczach”.

"Sezon migracji na północ"

W "Moich przyjaciołach" Matar wielokrotnie wspomina o At-Tajjibie Salihu, sudańskim pisarzu, którego “Sezon migracji na północ” (przeł. Jacek Stępiński) z 1966 roku, to zapewne najważniejsza arabska powieść XX wieku. Warto ją przeczytać przed przystąpieniem do lektury Matara. Salih również pokazuje, jak nierozwiązywalny jest konflikt pomiędzy lojalnością dla swojej przeszłości a budowaniem niepewnej przyszłości w nowej scenografii.

Autor zmarł w Londynie w 2009 roku. W powieści Matara Chaled wspomina o nim w rozmowie z przyjacielem. “Mieszka w Londynie. Czemu nie pójść do niego z kwiatami i chlebem?” Właśnie, czemu?

Polecam lekturę obydwu książek. Najlepiej jedna po drugiej. A o innych książkach, które warto przeczytać, dowiesz się z naszego codziennego serwisu książkowego.


NIE PRZEGAP

DO POCZYTANIA

POLECAMY