'Piotr nie potrzebował dużo, by zacząć mówić. Chętnie dzielił się informacjami i nie był podejrzliwy, co nam bardzo pomogło w potwierdzeniu jego tożsamości. Ostatecznie trafiłyśmy do restauracji [w Polsce - red.], w której przebywał. Przeszedł mnie dreszcz, gdy zrozumiałam, że jest prawdziwą osobą'. Rozmowa z Saskyą Vandoorne i Niamh Kennedy, dziennikarkami CNN. |