Newsletter Świat w 5 minut

dziennikarz działu Świat

Szykuje nam się kolejna runda trójstronnych, amerykańsko-ukraińsko-rosyjskich negocjacji w sprawie pokoju w Ukrainie. Dojdzie do nich w środę i czwartek (4-5 lutego) w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Poprzednie zorganizowano w styczniu. 

Oficjalnie wszyscy są dobrej myśli. Donald Trump, który już dawno temu obiecywał zakończenie konfliktu i marzy o pokojowym Noblu, parę dni temu ocenił, że dostrzega realną szansę na przełom. Wołodymyr Zełenski przed wyjazdem swoich negocjatorów poinformował, że praktycznie gotowy jest już dokument o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony USA, zapewniając, że wierzy w "osiągnięcie godnego i trwałego pokoju". O swojej rzekomej dobrej woli przekonuje też Kreml. 

Tyle że rosyjska inwazja nadal trwa. W nocy z poniedziałek na wtorek Rosjanie znów przeprowadzili serię ataków na ukraińską infrastrukturę i budynki mieszkalne. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha nazwał je "ludobójczymi". Zaznaczył, że "Putin czekał, aż temperatury spadną, i gromadził drony oraz rakiety, by kontynuować swoje ludobójcze ataki na naród ukraiński".  

Kolejny raz pokazuje to, że dopóki Kreml nie zostanie po prostu zmuszony do zakończenia wojny, będzie ją kontynuował. Najwyższa pora, żeby zrozumiał to także Biały Dom. 

MAGAZYN WYBORCZEJ

DZIAŁ ŚWIAT POLECA

ARTYKUŁY Z PRASY ŚWIATOWEJ - PO POLSKU