Cześć, tu Daniel Jankowski!
Według najnowszych informacji Binance Poland ani żaden inny podmiot z grupy Binance nie uzyska licencji MiCA do 30 czerwca 2026 r.
Co to oznacza?
Od 1 lipca 2026 r. Binance ma istotnie ograniczyć usługi dla użytkowników z Polski i UE.
W praktyce może to oznaczać m.in.:
– brak przyjmowania nowych użytkowników, – ograniczenie możliwości handlu, – ograniczenie części usług giełdowych, – brak możliwości normalnego korzystania z platformy tak jak dotychczas, – dalszy dostęp do wypłat środków.
Najważniejsze: to nie jest moment na panikę, tylko na spokojne sprawdzenie swojej sytuacji.
Jeżeli korzystasz z Binance: - Zaloguj się na konto i sprawdź oficjalne komunikaty w panelu oraz na mailu.
- Sprawdź, jakie aktywa trzymasz na giełdzie.
- Nie dokonuj pochopnych ruchów pod wpływem nagłówków.
- Rozważ, czy środki powinny zostać na giełdzie, trafić do własnego portfela, czy do innego podmiotu działającego zgodnie z MiCA.
- Uważaj na fałszywe wiadomości, linki, „konsultantów Binance” i próby wyłudzeń — takie sytuacje zawsze przyciągają oszustów.
To kolejny dowód na to, że rynek krypto w Europie wchodzi w zupełnie nową fazę.
MiCA to początek porządkowania rynku, większej kontroli, identyfikacji użytkowników i obowiązków po stronie podmiotów obsługujących kryptowaluty.
Będziemy monitorować sytuację i informować o najważniejszych zmianach.
Przechodzimy do przeglądu wydarzeń.
Najnowszy odczyt PCE mocno psuje nastroje na rynku. To właśnie PCE jest jedną z najważniejszych miar inflacji dla Fedu.
W maju wskaźnik wzrósł do 4,1% rok do roku, wobec 3,8% miesiąc wcześniej. Jeszcze ważniejsza jest inflacja bazowa PCE, czyli ta bez cen żywności i energii. Ona wzrosła do 3,4%, co jest najwyższym poziomem od października 2023 roku.
Inflacja nie wygląda już jak chwilowy efekt drogiej ropy. Coraz bardziej przypomina trwały element amerykańskiej gospodarki. To mocno ogranicza przestrzeń do obniżek stóp procentowych.
Co więcej, na rynku coraz częściej wraca temat kolejnych podwyżek. Na lipcowym posiedzeniu Fed prawdopodobnie zostawi stopy bez zmian, ale jesień może wyglądać inaczej. Rynek kontraktów terminowych wycenia już około 50% szans na wrześniową podwyżkę o 25 punktów bazowych.
W samym Fedzie również rośnie zgoda co do dalszego zacieśniania polityki. Jest jednak jeden czynnik, który może chwilowo pomóc rynkom. Po porozumieniu USA z Iranem cena ropy WTI spadła o niemal 39% od majowego szczytu.
Jeśli napięcia wokół Cieśniny Ormuz faktycznie osłabną, kolejne odczyty inflacji mogą być niższe. Pomóc mogą też słabsze efekty wcześniejszych ceł oraz wolniejszy wzrost czynszów. To jednak może nie wystarczyć.
W tle nadal są duże wydatki USA na obronność, rozbudowa infrastruktury pod sztuczną inteligencję, mocny rynek pracy i wysoka aktywność gospodarcza. Dlatego ekonomiści z Deutsche Banku i Capital Economics zakładają, że Fed może być zmuszony do schłodzenia gospodarki nawet dwiema lub trzema podwyżkami stóp procentowych.
Dla inwestorów oznacza to jedno: scenariusz szybkich obniżek stóp właśnie mocno się oddalił. |
|
Jeśli inwestujesz, Twoje dane mogą być dziś większym ryzykiem niż sam rynek.
KYC, AML, MiCA, inne regulacje, wycieki danych i ślady w internecie sprawiają, że coraz łatwiej powiązać człowieka z jego majątkiem.
29 czerwca o 20:00 Doktor Górski pokaże, jak krok po kroku ograniczyć swój cyfrowy ślad i lepiej chronić prywatność inwestora.
Zniknąć z Internetu - Wyzwanie Doktora Górskiego
Zapisz się już dziś.
|
|
Rynek nadal pozostaje w strefie skrajnego strachu
Wskaźnik Fear & Greed Index wynosi obecnie 13 punktów, co oznacza utrzymanie rynku kryptowalut w strefie skrajnego strachu. W porównaniu do wczoraj odnotowano niewielki wzrost o 1 punkt — z poziomu 12 do 13. Tydzień temu indeks znajdował się na poziomie 14 punktów, więc obecny odczyt jest nieznacznie niższy. Miesiąc temu wskaźnik wynosił 25 punktów, co również oznaczało skrajny strach, ale było wyraźnie lepszym wynikiem niż obecnie.
Aktualne dane pokazują, że nastroje na rynku kryptowalut pozostają bardzo słabe. Inwestorzy nadal podchodzą do rynku z dużą ostrożnością, a dominującą emocją pozostaje niepewność. Mimo minimalnej poprawy względem wczoraj, trudno mówić o realnej zmianie sentymentu — rynek wciąż znajduje się głęboko w negatywnej strefie.
Warto zauważyć, że indeks jest niżej niż tydzień temu i znacznie niżej niż miesiąc temu. To pokazuje, że presja na rynku utrzymuje się, a inwestorzy nie wrócili jeszcze do bardziej zdecydowanego podejmowania ryzyka. Brakuje sygnałów, które mogłyby świadczyć o trwałej poprawie nastrojów.
Historycznie tak niskie poziomy Fear & Greed Index często pojawiały się w momentach silnego pesymizmu i podwyższonej awersji do ryzyka. Nie oznacza to automatycznie zbliżającego się odbicia, ale pokazuje, że rynek znajduje się w fazie dominacji negatywnych emocji.
W najbliższych dniach kluczowe będzie obserwowanie, czy indeks zacznie odbijać od obecnych poziomów i stopniowo opuszczać strefę skrajnego strachu. Dopiero wyraźniejszy wzrost wskaźnika mógłby sugerować poprawę zaufania inwestorów i większą gotowość rynku do odbicia. |
|
Rynek kryptowalut ponownie pod presją
Globalna kapitalizacja rynku kryptowalut wynosi obecnie około 2,14 biliona dolarów, co oznacza spadek o 2,2% w ciągu ostatnich 24 godzin. Dzienny wolumen obrotu sięga około 108,7 miliarda dolarów, więc aktywność na rynku pozostaje wysoka, ale odbywa się przy wyraźnie słabszym sentymencie.
Największe kryptowaluty znajdują się dziś pod presją. Bitcoin kosztuje około 59 670 USD i traci 3,1% w skali doby, a w ujęciu tygodniowym jest niżej o 4,3%. Ethereum spada jeszcze mocniej — jego kurs wynosi około 1551 USD, co oznacza przecenę o 5,7% w ciągu 24 godzin oraz 8,1% w skali tygodnia.
Słabo wyglądają także XRP i Hyperliquid. XRP traci około 4,6% w ciągu doby i 8,4% w skali tygodnia, co pokazuje utrzymującą się presję na większych altcoinach. Hyperliquid spada o 2,1% dziennie i 6,6% tygodniowo. Relatywnie lepiej zachowuje się Solana, która mimo lekkiego spadku godzinowego pozostaje na plusie zarówno w skali 24 godzin, jak i 7 dni.
Warto zwrócić uwagę na wysokie obroty stablecoinów. USDT odpowiada za około 71,9 miliarda dolarów wolumenu, a USDC za ponad 18,6 miliarda dolarów. To sugeruje, że kapitał nadal aktywnie przemieszcza się po rynku, ale inwestorzy pozostają ostrożni i częściej wybierają płynność zamiast zwiększania ekspozycji na bardziej ryzykowne aktywa.
Obecna sytuacja dobrze wpisuje się w odczyt Fear & Greed Index, który nadal znajduje się w strefie skrajnego strachu. Rynek nie pokazuje jeszcze trwałego odbicia, a spadki Bitcoina, Ethereum i części altcoinów potwierdzają, że presja podażowa pozostaje silna. W najbliższych dniach kluczowe będzie to, czy Bitcoin utrzyma okolice obecnych poziomów oraz czy kapitał zacznie wracać do bardziej ryzykownych segmentów rynku. |
|
Krypto traci impet
Bitcoin nadal pod presją. Jego cena chwilowo przetestowała poziom 58 000 USD. Ruch doprowadził do likwidacji długich pozycji lewarowanych o wartości ponad 1 mld USD.
Choć BTC odbił później w okolice 60 000 USD, nastroje na rynku pozostają słabe. Kryptowaluty wypadają gorzej niż tradycyjne aktywa. S&P 500 i złoto odrobiły wcześniejsze straty, a Bitcoin nadal walczy o utrzymanie ważnych poziomów.
Presję zwiększa otoczenie makro. Najnowszy odczyt PCE w USA oddala perspektywę szybkich obniżek stóp. Jednocześnie kapitał szerzej płynie dziś do spółek technologicznych, które po mocnych wynikach znów przyciągają uwagę inwestorów. |
|
Problemem są też wysokie rentowności obligacji. Pięcioletnie obligacje USA dają około 4,15%, więc część inwestorów wybiera bezpieczniejsze aktywa generujące odsetki.
Wygasające kontrakty o wartości około 13 mld USD pokazują przewagę niedźwiedzi. Wiele byczych zakładów było ustawionych na poziomie 72 000 USD lub wyżej, więc przy obecnej cenie BTC wygasa bez wartości.
Bitcoin potrzebuje własnego katalizatora. Sama poprawa nastrojów na giełdach nie wystarcza. Dopóki cena utrzymuje się w rejonie 58 000–60 000 USD, rynek będzie nerwowo obserwował, czy to tylko korekta, czy początek głębszego spadku. |
|
|
|---|
|
Rynek mówi o bańce
SpaceX zadebiutował na giełdzie 12 czerwca, ale euforia szybko osłabła. Kurs SPCX spadł z okolic 225 USD do około 152 USD, czyli o ponad 32% od szczytu.
Niepokój zwiększyła sprzedaż obligacji o wartości 25 mld USD. Dyrektor inwestycyjny Allianz, Ludovic Subran, uznał to za sygnał wejścia rynku w „strefę bańki”. Jego zdaniem inwestorzy akcyjni mogą kupować wielką wizję SpaceX, ale obligatariusze patrzą przede wszystkim na dług, przepływy i zdolność spółki do spłaty zobowiązań. |
|
Popyt na obligacje był duży — zapisy miały sięgnąć 89 mld USD. Mimo to inwestorzy zażądali wyższej premii za ryzyko niż przy wielu porównywalnych spółkach.
Spadek SpaceX może wpływać też na cały rynek IPO. Według doniesień OpenAI rozważa przesunięcie debiutu giełdowego na 2027 rok, właśnie przez większą zmienność i słabszy apetyt inwestorów.
Teraz kluczowe będą pierwsze wyniki SpaceX, zaplanowane na 6 sierpnia. To one pokażą, czy obecna przecena to tylko korekta po mocnym debiucie, czy początek większego problemu. |
|
|
|---|
|
|
|