A nie miała idealnych warunków do odchudzania.

Cześć Uh,

arek

Może przyszło Ci do głowy, że żeby schudnąć "wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać"? Ale gdyby to było takie proste, to 58% Polaków nie miało by nadwagi lub otyłości.

 

Problem zaczyna się wtedy, kiedy mamy wyczerpujący dzień w pracy, pokłócimy się z bliską osobą - czy po prostu mamy ochotę na coś słodkeigo.

 

Podobnie było u Pani Sylwii - jej syn w pierwszym mailu napisał do nas: "Mama je nieregularnie przez to, że pracuje często 24 h bez przerwy. Ogólnie nie ciągnie jej do słodyczy, ale pije kawę 1-2 dziennie i zawsze zjada do niej jakieś słodkość.

 

Dzięki indywidualnie ułożnej diecie i stałemu kontaktowi, Pani Sylwia schudła 23 kg w 8 miesięcy - ale po drodze nie obyło się bez zastojów.

Na początku waga leciała z tygodnia na tydzień, ale wyczerpujące dyżury w szpitalu wysysały jednak motywację.

W naszej przygodzie były okresy, gdzie postępy nie były wybitne. Niektórzy z nas po 4 tygodniach bez zmian na wadze pewnie by się poddali, ale nie Pani Sylwia.

Kiedy progres zwalniał, pisałem „Spokojnie, zróbmy sobie krótką przerwę od odchudzania, a jak życie i praca przestanie tłumić Pani starania, wrócimy ze zdwojoną siłą!”. W branży dietetycznej nazywamy to diet-breakami, czyli przerwą od diety.

I tak też robiliśmy. 2 tygodnie diet-break i powrót na pełnych obrotach.