|
Szokujące relacje urzędników skarbowych z całej Polski. Szanowni Państwo, Nie pozwolę, żeby całe zło było kierowane wyłącznie do zwykłych urzędników na samym dole, dlatego Czas powiedzieć sobie wprost, jak wygląda rzeczywistość Piszę to w trosce o polskich przedsiębiorców i moich kolegów i koleżanek z pracy Piszę to, by pomogli mi Państwo zmienić politykę obecnego kierownictwa MF, rządu i nagłośnienili tę patologię. My, urzędnicy nie chcemy "dociskać" najmniejszych i najsłabszych. Od wielu dni (po akcji z pizzą) otrzymuję wiadomości od pracowników urzędów skarbowych i urzędów celno-skarbowych z całej Polski. Wszyscy mówią o tym samym O zmianie tzw. mierników dotyczących nabyć sprawdzających i o ogromnej presji na ich wykonanie. Mierniki: Jeszcze 3 lata temu do wykonania tzw miernika nabyć sprawdzających liczyła się tylko liczba wykonanych nabyć sprawdzających. Nieważne, czy ukarano mandatem Chodziło o prewencję. Chodziło o
to, żeby sprawdzać, pouczać i przypominać o obowiązkach . I to miało sens. Dzisiaj, po zmianie kierownictwa (rządu) do miernika liczą się TYLKO pozytywne nabycia sprawdzające, czyli takie zakończone mandatem albo odmową przyjęcia mandatu (sic). Czyli ZAWSZE MUSI BYĆ MANDAT. Jednocześnie podnoszone są wartości mierników, które urzędy mają wykonać (ma być więcej mandatów). Z relacji urzędników wynika ponadto, że narzucane są przez kierownictwo kwoty mandatów (jak najwyższe), co jest absolutnie sprzeczne z kodeksem karnym skarbowym. Od 3 lat mówię głośno, że zamiast koncentrować siły na największych oszustwach skarbowych, wyłudzeniach i prawdziwych patologiach, coraz częściej uderza się w najmniejszych przedsiębiorców. W ludzi, którzy są najłatwiejsi do skontrolowania Dlatego pytam publicznie. Kto zmienił konstrukcję tych wskaźników? Kto podniós ich poziomy? Kto odpowiada za politykę, która odchodzi od prewencji na rzecz rozliczania
efektów zakończonych mandatem? I czy Minister Finansów
@Domanski_Andrz
uważa, że to jest właściwy kierunek? Ja nie zamierzam milczeć. I nie pozwolę, żeby cała odpowiedzialność była zrzucana na najniższy szczebel, podczas gdy decyzje zapadają znacznie wyżej. I proszę nie pisać, że my tylko wykonujemy rozkazy. Właśnie ryzykuje, opisuję i krytykuję obecną politykę rządu. I liczę, ze dziennikarze zajmą się tematem tak chętnie jak pizzą z krewetkami. Jako urzędnicy nie chcemy karać mandatami za drobne wykroczenia, a do tego się nas zmusza. Nakłada się na nas chore mierniki jak w korporacjach, niemożliwe do wykonania i potem mamy przypadek pizzy. To nie nasz wymysł. Nie chcemy karać malutkich. To wymysl Szefa KAS Marcina Łobody,
@Domanski_Andrz
I
@donaldtusk
To polityka obecnego rządu.
Agata Jagodzińska
|